Korona Gór Polski- czyli, jak przezwyciężyć swoje słabości III

Witam wszystkich moich czytelników. Dawno się nie odzywałem, ale to wynikało z tego że przez ostatnie pięć tygodni nigdzie nie jeździłem. Kontuzja mięśnia i przymusowa pauza.   Niestety,  tym razem nie napiszę nic o żadnej górce mniejszej lub większej. Bardziej o moich przemyśleniach jakie narodziły się w mojej głowie podczas tego przymusowego leżakowania. Tak jak…

Kontynuuj czytanie

SKALNIK – CZYLI, KRAJOBRAZ JAK W … 8/28

Był to poniedziałek, ostatni dzień 2018 roku. Już za kilkanaście godzin miało zacząć się odliczanie które zwiastowało by rozpoczęcie 2019 rok. Ja tego dnia postanowiłem też świętować( oczywiście na swój sposób, czyli zdobywając kolejne szczyty). Punktualnie o 8.00 obudziłem się w pokoju hotelowym „Karkonosze” w Kamiennej Górze. Szybko się ubrałem, zjadłem śniadanie, wymeldowałem się. Następnie…

Kontynuuj czytanie

SZCZELINIEC WIELKI – CZYLI, POGODA W GÓRACH JEST KAPRYŚNA 4/28

Cześć, dziś chciałbym wam opowiedzieć o mojej kolejnej „zdobyczy” czyli Szczeliniec Wielki (919 m.n.p.m). Jest to najwyższy szczyt w górach stołowych, oraz jedna z największych atrakcji Sudetów. Wejść na Szczeliniec zdecydowałem 23.12.2018 roku( tak, tak, w ten sam dzień, z samego rana byłem na Waligórze), wcześniej zapoznałem się z mapką turystyczną gór stołowych. Po krótkim…

Kontynuuj czytanie

Virus III

Zardzewiały wóz, śmiało pokonywał kolejne kilometry, niegdyś dwupasmowej drogi podmiejskiej. Toczył się w kierunku”życia”, w kierunku bramy którą, on wraz z całą ośmioosobową załogą mógłby wjechać do Crimson. Po ciężkim, wyczerpującym dniu nikomu nie było do śmiechu. Nawet jakiekolwiek rozmowy nie wchodziły w grę. Każdy z osobna rozgrywał i rozpamiętywał ten dzień we własnej głowie….

Kontynuuj czytanie