ZAKOŃCZENIE? ALBO NOWY POCZĄTEK

Witam wszystkich, którzy postanowili poświęcić kilka cennych minut ze swojego życia, aby przeczytać moje wypociny. I tak jak sam tytuł wskazuje, jest to w pewnym sensie zakończenie mojej przygody z KGP.  Ale w żadnym wypadku, nie jest to zakończenie moich górskich wypraw. Wręcz przeciwnie, czuje że wszedłem w kolejny etap „górskiego dreptania”. Ale zacznijmy od…

Kontynuuj czytanie

RYSY – czyli, koniec KGP

Witam, tak jak sam tytuł wskazuje, dziś opowiem wam jak zdobyłem ostatni szczyt do mojej Korony Gór Polski. Chodzi oczywiście o RYSY 2499 m.n.p.m. Jest to najwyższy szczyt Polskich tatr, a zarazem najwyższy szczyt Polski. Sobota 27.07.2019 , po sześciu godzinach w autobusie dotarłem do zakopanego. Zegar wskazywał 6.45, lekko zmęczony i rozespany szybko wyskoczyłem…

Kontynuuj czytanie

WYSOKA KOPA – CZYLI PODEJŚCIE NR 2 17/28

Tak tak, 07.04.2019 postanowiłem spróbować jeszcze raz zdobyć Wysoką Kopę. Jeśli ktoś śledził moje poprzednie wpisy, wie że za pierwszym razem w styczniu nie podołałem temu zadaniu. (dla tych co nie czytali a mają taką chęć to odsyłam pod podany link  https://www.lukaszjasko666.pl/korona-gor-polski-czyli-jak-przezwyciezyc-swoje-slabosci-ii/ )   A więc wracam do relacjonowania mojego wypadu. Dzień jak co dzień,…

Kontynuuj czytanie

ŁYSICA – CZYLI, MAŁE ALE PIĘKNE(BEZ PODTEKSTÓW) 16/28

Cześć wszystkim. Pierwszy raz w historii mojego bloga, postaram się napisać relacje z mojej kolejnej wyprawy tak na świeżo. Bo właśnie dzisiaj ok godziny 10.00 wszedłem na Łysice (najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich o wysokości 614 m.n.p.m. Znajduje się w zachodniej części Łysogór, na południowy wschód od wsi Święta Katarzyna. Należy do Korony Gór Polski, jest…

Kontynuuj czytanie

ORLICA- CZYLI HAT-TRICK 23.12.2018 5/28

Witam wszystkich moich czytelników. Jest piątek (piątuś, piątunio- jak by to powiedział komentator sportowy po tym jak pewien Krzysztof P. strzelił gola dla Polski we wczorajszym meczu z Austrią) 22.03.2019. Siedzę, w moim pokoju, słucham po raz 1000 mojej ulubionej piosenki „SHALLOW” ( tak! wiem, takiemu rockmenowi, nie przystoi słuchanie popu. Ale ja od pewnego…

Kontynuuj czytanie

BISKUPIA KOPA – CZYLI, 200 ZŁ I 6 PUNKTÓW KARNYCH 10/28

Witam wszystkich, dziś chciałbym opowiedzieć wam jak w niedzielę 06.01.2019 roku podjąłem się zdobycia Biskupiej Kopy(889 m.n.p.m. najwyższy szczyt pasma gór Opawskich w Sudetach Wschodnich. Leży na granicy Polsko-Czeskiej) Był to mroźny niedzielny poranek. Pierwszy weekend 2019 roku, obudziłem się przed godziną 6, szybko się wyszykowałem i ruszyłem w stronę Jarnołtówka w województwie Opolskim. GPRS…

Kontynuuj czytanie

SKALNIK – CZYLI, KRAJOBRAZ JAK W … 8/28

Był to poniedziałek, ostatni dzień 2018 roku. Już za kilkanaście godzin miało zacząć się odliczanie które zwiastowało by rozpoczęcie 2019 rok. Ja tego dnia postanowiłem też świętować( oczywiście na swój sposób, czyli zdobywając kolejne szczyty). Punktualnie o 8.00 obudziłem się w pokoju hotelowym „Karkonosze” w Kamiennej Górze. Szybko się ubrałem, zjadłem śniadanie, wymeldowałem się. Następnie…

Kontynuuj czytanie

SZCZELINIEC WIELKI – CZYLI, POGODA W GÓRACH JEST KAPRYŚNA 4/28

Cześć, dziś chciałbym wam opowiedzieć o mojej kolejnej „zdobyczy” czyli Szczeliniec Wielki (919 m.n.p.m). Jest to najwyższy szczyt w górach stołowych, oraz jedna z największych atrakcji Sudetów. Wejść na Szczeliniec zdecydowałem 23.12.2018 roku( tak, tak, w ten sam dzień, z samego rana byłem na Waligórze), wcześniej zapoznałem się z mapką turystyczną gór stołowych. Po krótkim…

Kontynuuj czytanie

WALIGÓRA- CZYLI, KRÓTKO ALE NIE DO KOŃCA PRZYJEMNIE 3/28

Hej wam! Dziś opowiem krótką historię o mej wizycie na Waligórze (936 m n.p.m). Wspomniany szczyt, jest najwyższym zarówno w górach Suchych jak i też Kamiennych. Jak zaczynałem przygodę z KGP, wiele godzin poświęciłem na studiowaniu wszystkich szczytów po kolei. O każdym ze szczytów miałem okazje, oczywiście w teorii dowiedzieć się wiele. I nie licząc…

Kontynuuj czytanie

ŚNIEŻKA- CZYLI, JAK KRUCHA JEST GRANICA MIĘDZY ODWAGĄ A GŁUPOTĄ 7/28

     Był to pochmurny niedzielny poranek 30.12.2018 roku. Obudziłem się w pokoju hotelowym „Karkonosze” w Kamiennej Górze. Zszedłem na dół, zjadłem śniadanie, popiłem gorącą kawą. Potem, nieśpiesznie wróciłem do pokoju. Sprawdziłem swój plecak, czy wszystko się w nim znajduje. Ubrałem kurtkę, buty, zabrałem ów plecak i poszedłem do samochodu. Odpaliłem silnik i ruszyłem w kierunku…

Kontynuuj czytanie

WIELKA SOWA – CZYLI, ŚNIEG W GÓRACH – PIĘKNO NATURY W CAŁEJ OKAZAŁOŚCI 2/28

    Moja przygoda z górami sowimi zaczęła się w maju 2018 roku. Wtedy to wybrałem się na weekend by cały ten wolny czas spędzić na spacerowaniu po górach i kontemplowaniu przyrody. Wtedy myślałem że, to co widzę wokół, to najpiękniejsze obrazy jakie w życiu mogłem zobaczyć. Żyłem w tym przeświadczeniu kilka miesięcy. Lecz 16.12.2018 musiałem…

Kontynuuj czytanie

ŚLĘŻA – CZYLI, JAK SZYBKO MOŻNA BYĆ SPROWADZONYM NA ZIEMIĘ 1/28

    Tak jak wspomniałem w moim poprzednim wpisie. Całą moją przygodę postanowiłem rozpocząć na ŚLĘŻY( ŚLĘŻA 718 m n.p.m- najwyższy szczyt Masywu ŚLĘŻY). Dlaczego akurat ten szczyt na początek? Trzy powody, blisko, łatwo i przyjemnie. oczywiście w teorii tak miało to wyglądać. Ale jak wiemy, teoria nie idzie zawsze w parze z praktyką. I w…

Kontynuuj czytanie