Virus – wprowadzenie

 

   Cześć, wielu z was po przeczytaniu tego wpisu może być lekko skołowanymi. Możecie sobie pomyśleć, „kurczę! jak to jest? Blog o tematyce podróżniczej, a koleś wyjeżdża tutaj z jakimś opowiadaniem? I to w dodatku z horrorem?”

    Ale już spieszę z wyjaśnieniami. Tak! mój blog nazywa się ” Podróże małe i duże”. I tak! jest o tematyce podróżniczej, ale … nigdzie tam nigdy nie było napisane że te podróże będą wszystkie prawdziwe, takie namacalne. Poza tematem „Korona Gór Polski”, gdzie rzeczywiście będę opisywał moje prawdziwe podróże w celu zdobycia wszystkich 28 szczytów. Powstał kolejny temat „VIRUS” gdzie zabiorę was w podróż, ale nie taką prawdziwą tylko taką w głąb moich myśli. W świat który sam w całości wymyśliłem. Mam nadzieję że uda mi się choćby część z was tak zainteresować, żebyście chętnie wracali na mój blog w celu poznania kolejnych losów bohaterów mojej opowieści…

Na samym początku, lekko nakreślę o czym  będzie moja opowieść. To będzie horror, dramat z nutką czarnej komedii.

  Akcja rozgrywać będzie się w post-apokaliptycznym świecie. W którym ludzie walczą z Zombie. Ale to nie będzie zwykła utarta historia o zombie, jakich wiele spłodzili ludzie. Będzie inna. Mogę powiedzieć teraz tylko tyle że, akcja będzie się dziać 63 lata po wybuchu virusa który doprowadził do wymarcia prawie całego gatunku ludzkiego. Wszystkie wielkie mocarstwa jakie znamy, dawno upadły.

A ludzie w końcu musieli połączyć siły. Stworzyli kilka większych społeczności. Poradzili sobie z głodem, brakiem energii elektrycznej, częściowo rozwiązali problem z paliwem. Odgrodzili się od hord zombie. Żyją w zamkniętych i dobrze strzeżonych osadach. Najważniejsze! mają antidotum na Virusa.

  Co? Pięknie? Niby wszystko gra. Sielankaaaaa. Ale zaskoczę was! W końcu coś się musi stać, w końcu piękna mydlana bańka, pęknie. A ludzie ponownie poczują co to jest strach i śmierć. Śmierć, która wbrew pozorom, nie kończy ich ziemskiej wędrówki.

Zaciekawiłem was? To teraz poczekajcie jakiś czas. Aż Dokończę pierwszy wpis, który rozpocznie naszą wspólna przygodę….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *